Ile mogę lub powinnam przytyć w ciąży?

Dietetyk kliniczny doradza

 ILE MOGĘ/POWINNAM PRZYTYĆ W CIĄŻY? – to jedno z najczęstszych pytań zadawanych dietetykowi przez panie spodziewające się dziecka. Nasza Kamila – dietetyk kliniczny – rozwieje dzisiaj Wasze wątpliwości:

W I trymestrze ciąży zaleca się wzrost wagi o 0,5-2 kg. Jednak w tym okresie zdarza się, że waga spada zamiast rosnąć z powodu mdłości i braku apetytu. Na tym etapie spadek wagi także uznaje się za normę.

W II i III trymestrze ciąży przyrost masy ciała jest szybszy, ale powinien się mieścić w zakresie 0,3-0,5 kg na tydzień. Tempo wzrostu wagi powinno oceniać indywidualnie, ponieważ zawsze bierzemy pod uwagę BMI mamy przed ciążą. Jeśli przyrosty są mniejsze, ale dziecko rozwija się prawidłowo nie należy się tym martwić.

Co to jest BMI? BMI (Body Mass Index) to indeks masy ciała. Oblicza się go na podstawie prostego wzoru matematycznego, ale internecie jest dużo gotowych kalkulatorów BMI, w które wystarczy wpisać swoją wagę oraz wzrost i od razu jest wynik. Przykład: BMI osoby ważącej 60 kg i o wzroście 170 cm będzie wynosiło: 60/(1,70)2=20,8.

Prawidłowy przyrost masy ciała w ciągu całej ciąży u kobiet z:

  • zbyt niskim BMI (<18) to 12,5 – 18 kg
  • prawidłowym BMI (18,5-24,9) to 11,5 – 16 kg
  • nadwagą BMI (25,0 – 29,9) to 7-11,5 kg
  • otyłością (>30) to 5-9 kg

Ważne

1. Zarówno zbyt wysoka jak i zbyt niska masa ciała ciężarnej może zaburzać przebieg ciąży, rozwój dziecka oraz negatywnie wpływać na ich zdrowie. Należy dążyć do utrzymania prawidłowej masy ciała w okresie planowania ciąży (BMI 18,5-25) i utrzymania tempa przyrostu wagi według zaleceń powyżej podczas jej trwania.

2. Zbyt wysoka waga matki zwiększa ryzyko wystąpienia  przedwczesnego porodu, poronienia, cukrzycy ciężarnych, nadciśnienia, konieczności cięcia cesarskiego, zbyt dużej masy ciała dziecka oraz uszkodzenia barków dziecka w czasie porodu (zbyt duży dzidziuś nie może przejść swobodnie przez drogi rodne). W dodatku dzieci których mamy miały zbyt wysokie BMI w chwili zajścia w ciążę mają większą skłonność do otyłości (i wszystkich idących z tym konsekwencji – cukrzyca, nadciśnienie, miażdżyca itd.) w porównaniu do dzieci matek o prawidłowym BMI. 

3. Nie zaleca się odchudzania ciężarnych które miały zbyt wysokie BMI w chwili zajścia w ciążę, jednak należy monitorować przyrost masy ciała i nie pozwolić na jej zbyt szybki wzrost. 

4. Niedowaga matki przed ciążą (BMI <18,5) niestety wiąże się ze zwiększoną umieralnością okołoporodową dzieci, ich chorób sercowo-naczyniowychu oraz większym ryzykiem depresji poporodowej.

Jeśli masz pytania dotyczące żywienia w czasie ciąży to nasza dietetyk Kamila Jedynak Ci na nie odpowie. Zapraszamy do kontaktu.

Adres

Jemiołowa 26-28 Wrocław 53-447

Telefon

531 924 344

E-mail

kontakt@dawcyzdrowia.pl

Ból w klatce piersiowej

Ból w klatce piersiowej

Przyczyny

Wszystkie struktury w obrębie klatki piersiowej mogą dawać objawy bólowe. Problemy które mogą sprawiać dolegliwości bólowe to:

  • serce – dławica piersiowa, zawał serca, zapalenie osierdzia
  • inne narządy klatki piersiowej – rozwarstwienie aorty, zapalenie płuc, odma opłucnowa, choroby tchawicy i oskrzeli
  • ściana klatki piersiowej – nerwoból, ból kostno-mięśniowy , choroby gruczołów sutkowych i skóry
  • narządy jamy brzusznej – refluks żołądkowo – przełykowy, choroba wrzodowa, kamica żółciowa, zapalenie trzustki
  • ból psychogenny – zespół Da Costy, czyli nerwica sercowa

Diagnostyki

Należy zbadać parametry życiowe takie jak oddech, tętno i ciśnienie tętnicze oraz wykonać badanie podmiotowe i przedmiotowe dla określenia charakteru bólu i przewidywanej przyczyny. W każdym przypadku niezbędne jest EKG oraz inne zlecone przez lekarza badania.

Najczęstsze przyczyny bólu w klatce piersiowej

Nerwobóle

Mogą być spowodowane uciskiem w kręgosłupie lub zapaleniem nerwu (np. w półpaścu). Ból pojawia się jednostronnie lub obustronnie (przy zmianach w kręgosłupie) i ma on charakter ostry. Nasila się podczas dotyku wzdłuż przebiegu podrażnionego nerwu. Może powodować bóle głowy poprzez podrażnienie nerwu błędnego. Więcej o bólach głowy możecie przeczytać tutaj.

Ból opłucnowy

W sytuacji zapalnego nacieku opłucnej, podrażnienia opłucnej czy zawale płuc i odmy opłucnowej. Ból występuje zwykle jednostronnie, może przenosić się w okolice łopatki. Ma on charakter kłujący i jednostronny, nasila się przy głębokim wdechu i podczas kaszlu, a zmniejsza się po położeniu na boku, w którym występuje ból.

Ból nerwicowy

Bardzo często niejasnego pochodzenia, umiejscowiony w przedniej ścianie klatki piersiowej. Ma on charakter zmienny, a spowodowany jest ogólnie przeżywanym stresem emocjonalnym. Przy tych dolegliwościach często występują duszności, kołatanie serca, czy niepokój

Refluks żołądkowo-przełykowy

Objawy prowokuje zapalenie błony śluzowej przełyku. Pojawia się wówczas ból za mostkiem, który może promieniować do pleców. Ma on charakter piekący, palący i może powodować gwałtowne wymioty. Cały artykuł dotyczący refluksu znajdziecie pod tym linkiem tutaj.

Choroba wrzodowa żołądka

Wywołana uszkodzeniem błony śluzowej żołądka lub dwunastnicy. Ból pojawia się nad brzuchem, czasem wchodzący na dolną część klatki piersiowej. Ma on charakter tępy, rzadziej ostry lub piekący, a zjedzenie posiłku lub pozostawanie na czczo może zmniejszyć dolegliwości bólowe.

 

Nasi fizjoterapeuci pomogą w zdiagnozowaniu przyczyny występowania bólu w klatce piersiowej. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą i cennikiem.

mgr Adrian Kozłowski

Bóle głowy

Bóle głowy jako częsty problem większości ludzi

Ból głowy pojawia się często u osób pracujących biurowo a także przedstawia się jako podmiotowy objaw różnych procesów chorobowych. Przyczyna może być różna i jest zróżnicowana a czasami nie da się go ustalić. Może być pierwotna lub wtórna.

Pierwotne postacie bólów głowy to:

– Migrena

– napięciowe bóle głowy

– trójdzielno-autonomiczne bóle głowy

– inne

 

Wtórne postacie bólów głowy to:

– urazy głowy

– urazy szyi

– zaburzenia wewnątrzczaszkowe

– choroby zatok

– bóle zębów

Różnicowanie bólów głowy – pierwsze diagnozy

Pierwszą rzeczą jaką musimy wykluczyć to wtórne bóle głowy, które zagrażają życiu. Służą do tego badania neuroobrazowe takie jak:

  •  Elektroencefalografia EMG
  • Magnetoencefalografia MEG
  • Obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego MRI
  • Pozytonowa tomografia emisyjna PTE
  • Funkcjonalna spektroskopia bliskiej podczerwieni fNIRS

Pierwotne bóle głowy

Migrena

Migrena – przewlekły napadowy ból głowy, któremu towarzyszą inne objawy. Nie jest efektem innej choroby. Trwający od 4 do 72 godzin o umiejscowieniu z jednej strony o charakterze pulsującym, który nasila się podczas wykonywania wysiłku fizycznego. Migreną towarzyszą nudności i wymioty, nadwrażliwość na światło i dźwięk.

Leczenie migreny jest standardowe, używa się leków doustnych. W łagodnej lub umiarkowanej postaci stosujemy leki typu NSLPZ w momencie pojawienia się objawów a najlepiej w fazie aury migrenowej. Czasami zdarza się, że lek nie przynosi pożądanego skutku  i należy wtedy zastosować inny z tej samej grupy. Przy silnym bólu głowy używa się leków z grupy agonistów receptora 5-HT tak zwanych tryptanów a w razie ich nietolerancji można zastosować dihydroergotaminę.

Klasterowe bóle głowy

Trójdzielno–autonomiczne bóle głowy tak zwane klasterowe bóle głowy charakteryzują się nagłym początkiem i nasilających się objawach, dodatkowo jest zlokalizowany po jednej stronie w okolicy oczodołu, nadoczodołowej lub skroniowej. Trwający od 15 minut do 180 minut. Towarzyszy mu przekrwienie spojówek lub łzawienie po stronie bólu. Występują od 1 do 2 dni 8 razy dziennie. Leczenie w tym przypadku jest trudniejsze od migreny, ponieważ trwają stosunkowo krótko a leki zaczynają działać najczęściej kiedy napad znika samoistnie. Podczas bólu pomaga inhalacja tlenem, który u około 70% badanych zmniejszył ból po 5 minutach od wystąpienia objawów. Leki mające na celu przerwanie serii klasterowych bólów głowy to GKS.

W leczeniu bólów głowy skuteczna jest także fizjoterapia. Jednym z powodów występowania migren i klasterowych bólów głowy jest napięcie skumulowane w obszarze kręgosłupa szyjnego, które może przenosić się na głowę. Fizjoterapeuta pracując na powięzi tylnej ciała zmniejsza napięcie i rozluźnia tkanki. W Centrum Rehabilitacji Dawcy Zdrowia we Wrocławiu mamy dużą skuteczność w leczeniu takich przypadków. Wspomagamy efekt zażywania leków i wielu pacjentów z Wrocławia potwierdza działania fizjoterapeutyczne jako skuteczną profilaktykę zapobiegawczą. Pamiętaj aby skonsultować się z lekarzem w przypadku wystąpienia silnych bólów głowy.  

Jeśli występują u Ciebie silne bóle głowy a leki nie przynoszą pożądanego skutku lub chcesz zmniejszyć częstość występowania napadów bólowych warto wybrać się do Centrum Rehabilitacji Dawcy Zdrowia we Wrocławiu. Naszą ofertę można znaleźć tutaj.

Zapraszam,

mgr Adrian Kozłowski

Aktywność fizyczna i zdrowe odżywianie, czyli jak zachować młodość mimo upływu lat.

Starzenie się to naturalne, nieodwracalne zmiany, które zachodzą w organizmie z biegiem lat. Powodują one zachwianie równowagi organizmu i dotyczą wszystkich układów w naszym ciele. W procesach metabolicznych przeważają reakcje kataboliczne (reakcje rozpadu z wydzieleniem energii), a organizm staje się coraz mniej wydolny. Systemy naprawcze nie są w stanie poradzić sobie z postępującymi uszkodzeniami na poziomie komórkowym, zachodzącymi w starzejącym się organizmie.

Do zmian fizjologicznych u osób starszych można zaliczyć m.in.:  zmniejszenie masy mięśni (sarkopenia) oraz siły mięśni, zwiększenie stosunku tkanki tłuszczowej do tkanki mięśniowej, zmniejszenie  masy nerek i wątroby, zmniejszenie objętości wyrzutowej serca, czy zmniejszenie całkowitej ilości wody w organizmie.

Stan zdrowia u osób starszych jest zależny od wielu czynników, wśród których wyróżnić można m.in.: występowanie chorób przewlekłych, nawyki żywieniowe i stopień odżywienia organizmu, aktywność fizyczną, predyspozycje genetyczne, życie towarzyskie oraz warunki socjoekonomiczne.

Nawyki, które wypracowujemy za młodu, w bardzo dużym stopniu rzutują na stan naszego zdrowia w przyszłości. Dotyczy to między innymi sposobu odżywiania się oraz aktywności fizycznej.  Dostarczenie niezbędnych składników pożywienia (w tym antyoksydantów) chroni organizm przed przedwczesnym starzeniem, a odpowiedni stopień odżywienia jest niezbędny do utrzymania zdrowia. Również aktywność fizyczna, umożliwia utrzymanie prawidłowej ruchliwości stawów, wzmocnienie mięśni i dotlenienie organizmu.

Rodzaj aktywności fizycznej u osób starszych jest sprawą bardzo indywidualną, zależy od stanu zdrowia i preferencji. Może być to na przykład codzienny, półgodzinny spacer, jazda na rowerze, gimnastyka. Atrakcyjne są również ćwiczenia dla seniorów, organizowane w klubach fitness, które mają na celu wzmocnienie mięśni oraz utrzymanie ruchliwości stawów.

Regularny wysiłek fizyczny niesie ze sobą szereg korzyści dla zdrowia:  zwiększa się masa mięśniowa, a ilość tkanki tłuszczowej ulega redukcji, organizm jest lepiej dotleniony, sztywność stawów zostaje zredukowana. U osób aktywnych fizycznie obserwuje się lepsze samopoczucie, co jest bardzo istotne ze względu na zwiększoną zapadalność na depresję u osób starszych.

U mężczyzn po sześćdziesiątym roku życia masa mięśniowa zmniejsza się aż o 30%. Zmiany zachodzące w tkance mięśniowej są spowodowane m.in. zmniejszeniem się ilości włókien mięśniowych i białek, a  zwiększeniem się ilości tkanki łącznej w mięśniach. Ponadto zmniejsza się pobudliwość komórek nerwowych i wydłuża się czas reakcji. Zredukowaniu ulega nie tylko masa mięśni, ale ich maksymalna siła. Dużym problemem staje się zmniejszenie siły kończyn dolnych, co utrudnia poruszanie się i często bywa przyczyną upadków.

Długotrwały wysiłek fizyczny skutkuje lepszym dotlenieniem organizmu. Ma to bardzo korzystny wpływ na serce i układ krążenia: zwiększa się wydolność serca, dzięki czemu liczba uderzeń na minutę ulega zmniejszeniu. Poprawia się ukrwienie i co za tym idzie – dotlenienie tkanek (w tym także tkanek mózgu). Również stan naczyń krwionośnych, głównie tętnic ulega poprawie.

Aktywność fizyczna wpływa korzystnie na zasypianie, które u osób w podeszłym wieku stanowi niemały problem. Ma to związek ze zmniejszoną produkcją hormonu snu. Nieprzespane noce uniemożliwiają organizmowi zregenerowanie się, co skutkuje przewlekłym zmęczeniem i drażliwością.

Uwagę poświęcić należy również problemowi niedożywienia u osób starszych. Ze względu na zmniejszone pobudzenie ośrodka głodu w mózgu. Malejący apetyt może prowadzić do niedożywienia, czyli stanu, w którym do organizmu nie są dostarczane odpowiednie ilości składników odżywczych. Ponadto wzrost wartości pH w żołądku oraz zmniejszona aktywność enzymatyczna utrudniają wchłanianie niektórych składników pokarmowych. Warto pamiętać, że niedożywieniu nie musi towarzyszyć znaczna redukcja masy ciała. U osób starszych problematyczny jest także nieprawidłowo funkcjonujący ośrodek pragnienia, czego skutkiem jest dość częste odwodnienie organizmu

Aktywność fizyczna oraz prawidłowe odżywianie pomagają w utrzymaniu dobrej formy w podeszłym wieku. Ćwiczenia wytrzymałościowe i siłowe dostosowane do możliwości starszej osoby, mają korzystny wpływ na mięśnie, których masa i siła zmniejsza się z wiekiem. Ponadto aktywność fizyczna korzystnie wpływa na dotlenienie organizmu, krążenie obwodowe i mózgowe oraz pomaga zachować pogodny stan ducha. Życie towarzyskie osób aktywnych fizycznie jest bogatsze, a regularne ćwiczenia wzmacniają poczucie wartości i niezależności. Warto zatem dbać o organizm za młodu, by zdrowe nawyki stanowiły część naszego życia i zaowocowały szczęśliwą starością.

Przypadki nieuleczalne? Rehabilitacja we Wrocławiu

Kto nie zna wygasłych oczu pacjenta wchodzącego do gabinetu? Kładąc na biurku stosy lekarskich dokumentów i prześwietleń, nie jest w stanie sformułować własnego problemu. Jedyne, co może, to poinformować bezsilnie: tam jest wszystko napisane, doktorze.

W niektórych koncepcjach psychologicznych, z powodu traumy po okresie bezskutecznej walki z dolegliwością lub przez przyjmowanie leku (zbyt silnego, czy też nieprawidłowo dawkowanego) organizm może zainicjować fazę zamrożenia. Taka reakcja znana jest dobrze obserwatorom przyrody. Zwierzęta, które nieoczekiwanie stanęły oko w oko z napastnikiem nie są w stanie podjąć walki i ucieczki. Zgodnie z tą teorią obszarem znieruchomienia (nawet wiele lat po zaistniałym incydencie) mogą być miejsca urazu, schorzenia, czy zbiegu operacyjnego. Noszą one nazwę rany archaicznej.

Przyjmuje się, że obszar ten, w związku z brakiem możliwości zapanowania nad jego rozległymi i niszczącymi skutkami dla ciała, zostaje wydzielony poza jego kontrolą i funkcjonowaniem. Jest to swego rodzaju sfera autonomiczna w formie sarkofagu z jego mroczną tajemnicą – bardzo często zakodowanym głęboko w podświadomości zranieniem emocjonalnym. W tej fazie terapia manualna dedykowana pacjentom z raną archaiczną zawodzi, albo nawet nasila dolegliwości pacjenta. Wyjściem z błędnego koła okazuje się często wyłącznie praca odruchowa nad układem autonomicznym, z dala od epicentrum problemu, a także stopniowe oswajanie wyzwalanych przy tej okazji reakcji emocjonalnych. Stąd w terapii osteopatycznej tyle miejsca poświęca się na (egzotycznie dla postronnych wyglądające) techniki czaszkowe, techniki powięziowe (które dotyczą przebiegu zwojów szyjnych i piersiowych) oraz techniki trzewne poświęcone ranom archaicznym splotów i zwojów brzusznych czy dużych naczyń.

Podstawą powodzenia terapii jest znalezienie problemu i odpowiednie do niego podejście. Jest to kluczowe i niełatwe zadanie. Przez ciągłe kształcenie się w różnych dziedzinach medycyny nasze leczenie wyróżnia się ponadprzeciętną skutecznością. Cieszą nas pacjenci (w tym sportowcy), których terapia potwierdziła efektywność technik naszej pracy.

Dlaczego warto wybrać się do Osteopaty?

Medycyna Osteopatyczna to 5 letnie studia podyplomowe, które można podjąć po ukończeniu fizjoterapii lub medycyny. Przez 5 dodatkowych lat studiów Osteopata przechodzi przez każdy dział medycyny od pediatrii po kardiologię, naukę każdego stawu, wszystkich mięśni, nerwów i tętnic. Osteopaci wyróżniają się metodami pracy z narządami wewnętrznymi mobilizując je manualnie oraz praktykują terapię cranio-sacralną związaną z rdzeniem kręgowym i płynem mózgowo rdzeniowym. Jednocześnie nie oznacza to, że w razie potrzeby nie wykonują również masażu kręgosłupa czy terapii manualnej.

osteo_blog copy

Przed zabraniem się za problem, z którym przychodzi pacjent, osteopata najpierw wyrównuje wszystkie dysproporcje w naszym ciele, aby wyeliminować możliwe inne przyczyny bólu znajdujące się poza miejscem, z którym przychodzi pacjent. Nie zawsze miejsce bólu jest przyczyną problemu. Ból może się manifestować w innym miejscu poprzez zdolności kompensacyjne naszego ciała. Weźmy pod uwagę miednicę, która ulegnie skrzywieniu przy podświadomym odciążaniu uszkodzonej nogi. Przenosząc ciężar ciała na drugą kończynę w celu zmniejszenia bólu w miejscu urazu, tworzymy cały ciąg przyczynowo-skutkowy. Im dłużej zwlekamy z wizytą u fizjoterapeuty, tym nasz układ nerwowy i układ ruchu coraz bardziej przyzwyczaja się do obecnego stanu rzeczy. Osteopata pracując ze wszystkimi strukturami wyrównuje nasze ciało w tak zwanej linii środkowej powodując równe rozmieszczenie sił na nogi i miednicę. Chroni to nas przez zbytnim eksploatowaniem jednej strony jak również zmniejsza ryzyko kontuzji w przyszłości.

Nie czekaj na kontuzję i pozbądź się bólu.

Zadzwoń 531 924 344

Lub zarejestruj się online Zapisz się

7252908_orig

Bieganie zimą, czyli uważaj żeby się nie przegrzać.

Na temat biegania w warunkach zimowych powiedziano i napisano wiele, jak się jednak okazuje wiedza to, choć powszechna i łatwo dostępna, nie jest już tak oczywista w konfrontacji z natłokiem coraz to nowszych materiałów oraz technologii wykorzystywanych w produkcji odzieży sportowej. By nie dać się zagonić w ten przytłaczający, marketingowy zaułek wystarczy znać kilka podstawowych zasad dotyczących dobierania ubrań oraz obuwia do panujących za oknem warunków pogodowych.

winter-running-gear-1068936-TwoByOne

Po pierwsze: NIE UBIERAJ SIĘ ZA CIEPŁO! Ubieranie się na tzw. cebulę już dawno wyszło z mody, a jak się okazuje wielu biegaczy wciąż decyduje się na ten krok z prostej przyczyny; brakuje w ich garderobie bielizny termicznej. Odłóżmy w tym miejscu do lamusa wszelkie opinie na temat cen bielizny termoaktywnej, bowiem koszt kompletu (spodnie + bluza z długiem rękawem)

często nie przekracza granicy 100 zł. W ten sposób przechodzimy naturalnie do zasady drugiej:

UŻYWAJ BIELIZNY TERMICZNEJ, czyli takiej, która przylega do ciała (tzw. druga skóra), odprowadza wilgoć ze skóry na zewnątrz, zachowując jej suchość, lub jak w wysokiej klasy markach odzieży termicznej utrzymuje jej stałą wilgotność, utrzymując jednocześnie stałą temperaturę ciała dzięki wbudowanym kanałom wentylacyjnym i systemom 3D odprowadzającym nadmiar ciepła. Oczywistym jest, że nie da się zaspokoić potrzeb wszystkich biegających jednym rodzajem bielizny termicznej, bowiem w zależności od potrzeb, a przede wszystkim cen wyróżniamy następujące rodzaje bielizny:

  1. Zawierające w swoim składzie głównie poliester oraz elastan + chemiczna powłoka antybakteryjna (niska półka cenowa)
  2. Bazująca na naturalnych materiałach – wełna Merino (średnia półka cenowa)
  3. Oparta o nowoczesne technologie termoizolacji typu 3D (wysoka półka cenowa)

Nie wpadajmy jednak ze skrajności w skrajność. Jeśli jesteś początkującym biegaczem i wychodzisz pobiegać 2-3 razy w tygodniu na trening trwający do 1 godziny, nie potrzebujesz bielizny najwyższej jakości, choć oczywiście noszenia jej nikt ci nie zabroni. Prawdą jest, iż komfort użytkowania bielizny z podpunktów b oraz c jest zdecydowanie wyższy, ale sugerowałbym tutaj kierować się racjonalnym podejściem i zdrowym

rozsądkiem.

Zasada trzecia: PAMIĘTAJ O TRZECH WARSTWACH.

Kiedy robi się naprawdę chłodno, każdy z warstw odgrywa ważną rolę. Pierwsza, najbliższa ciału, ma za zadanie imitację roli drugiej skóry, czyli przylegać i odprowadzać nadmiar wilgoci z wewnątrz do zewnątrz ( im lepsza klasa materiału, tym lepsze odprowadzanie wilgoci i komfort). Druga warstwa jest pośrednikiem, pośredniczy w transporcie ciepła i wilgoci oddawanej z pierwszej warstwy i zatrzymuje ją. Oznacza to, że to właśnie ta warstwa odpowiadać będzie głównie za pochłanianie wilgoci, która powstaje, klucz w tym by nie pozwolić jej zostać blisko skóry, przez co wychładzać organizmu. Przy temperaturach od +5/-5 st. Celsjusza świetnie sprawdzają się luźniejsze i cienkie bluzy z długim rękawem. Warstwa trzecia: to warstwa graniczna chroniąca nas przed wiatrem i deszczem w postaci kurtki, tzw. wiatrówki, najlepiej z windstoperem i membraną, które dodatkowo uchronią nas przed silnym wiatrem (windstoper) oraz skutkami deszczu (membrana). Dodatkowym atutem tej warstwy o tej porze roku będzie szczelny kaptur z usztywnionym daszkiem, który zabezpiecza przed napłynięciem wody do oczy, jak i samą twarz.

Zasada czwarta: DOBRY BIEGACZ TO ZDROWY BIEGACZ

Im dłużej trenujesz i w lepszej dyspozycji się znajdujesz, tym bardziej podatny będziesz na infekcje i nietrudno o osłabienie. Dlatego staraj się w

okresie zimowym zwracać uwagę na więcej szczegółów. Przede wszystkim zaopatrz się w dobre akcesoria. Dobre (niekoniecznie grube) rękawiczki oraz czapka i/lub ocieplacz pod szyję mogą okazać się nieprzecenione. Niekoniecznie czapka i rękawiczki z windstoperem, choć te dają największy komfort użytkowania przy ujemnych temperaturach, to z pewnością nie bawełniana czapka, w której po rozgrzaniu, przepacamy całe dokumentnie i narażamy się na przewianie i odmrożenia. W tej materii warto zwrócić uwagę na naturalną wełnę Merino zapewniającą wysoki komfort cieplny oraz szybkie schnięcie. Jako ochraniacz na szyję, usta lub całą twarz nada się najlepiej tzw. „buff”, który nie dość, że ochroni nas przed zimnem i wiatrem, to bardzo szybko schnie i nie podrażnia skóry. W tym punkcie należy pamiętać również o widoczności. Pamiętaj, że twoje bezpieczeństwo uzależnione jest również od twojej widoczności.

Zasada piąta: KIERUJ SIĘ ROZSĄDKIEM

Przed wyjściem na trening, upewnij się jaka jest pogoda, jaka panuje temperatura, czy trasa po której biegacz będzie śliska, a może zaśnieżona. Pamiętaj, że dla chcącego nic trudnego i w każdych warunkach można zrealizować cel. Jeśli trasa jest ośnieżona i nie masz innej alternatywy, a sam bieżnik w butach nie wystarcza skorzystaj z raków (city track), które pozwolą zachować Ci przyczepność oraz bezpieczeństwo. Przy wyborze butów przeznaczonych do biegania w zimie można wziąć także pod uwagę membranę Goreteks (GTX), która dodatkowo ochroni Twoje stopy przed przemoczeniem. Dodać należy jednak, że kiedy temperatura spada poniżej piętnastej kreski na minusie, nawet większość wyczynowych zawodników decyduje się na pozostanie w domu.

Winter-Running-Gear-Essentials

Zasada szósta: ZAPOBIEGAJ

Pamiętaj o prawidłowej rozgrzewce przed wysiłkiem (najlepiej 2-3 km truchtu przed dalszą częścią), a także o rozciąganiu swoich mięśni. Wskazane w tym okresie jest tzw. rolowanie, ugniatanie, jak i przede wszystkim klasyczny masaż. W przypadku nawet najmniejszego bólu podczas treningu dobrze jest skonsultować się ze sprawdzonym fizjoterapeutą, który pozwoli cieszyć się bieganiem bez kontuzji.

Dawcy Zdrowia

Tel. 531 924 344

Co mają jelita do Twojej formy?

Według najnowszych danych, aż 70% sportowców narażonych jest na różne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Ostatnie badania i praktyka pokazują, że jelita odgrywają kluczową rolę w zachowaniu zdrowia, nazywane są naszym drugim mózgiem. Czy wcześniej zdawaliśmy sobie sprawę, że depresja lub przewlekłe infekcje mają swoje źródło w jelitach

„Jak potwierdzają badania przeprowadzone przez Profesora Manfreda Lamprechta z Uniwersytetu Medycznego w Grazu, najczęstszym objawem uszkodzenia bariery jelitowej u sportowców są nawracające infekcje i reakcje alergiczne oraz występowanie chorób autoimmunologicznych ( RZS, łuszczyca, choroba Hashimoto). Pierwszym sygnałem informującym o zmianach w jej strukturze mogą być objawy niespecyficzne: pogorszenie nastroju, osłabienie, spadek motywacji.”

Podczas ćwiczeń zwiększa się przepływ krwi w mięśniach i układzie sercowo-naczyniowym, a zmniejsza w przewodzie pokarmowym. Wskutek tego zaopatrzenie jelit w krew, tlen i składniki odżywcze jest osłabione, na dodatek pogarsza się proces usuwania produktów przemiany materii z komórek jelit, a jak wiadomo śmieci niezbyt dobrze wpływają na funkcjonowanie tkanek. Dochodzi do wzmożonej produkcji wolnych rodników, które uszkadzają strukturę jelit i upośledzają ich funkcjonowanie.

Życiowe rezultaty wymagają zdrowia. Niebezpodstawnie sportowcy troskliwie dbają o swoje zdrowie. Warto jednak pamiętać, aby rozpatrywać swoje schorzenia całościowo. Jeśli łapiemy przeziębienie po każdym treningu w deszczu to niekoniecznie są nam potrzebne mocne leki – może problem tkwi w jelitach?

Problematycznym, a jednocześnie powszechnym zaburzeniem jest nieszczelność jelit. Nie, w badaniu nie zobaczymy dziur niczym w serze żółtym. Są to malutkie szczelinki między komórkami nabłonka jelit, przez które do krwioobiegu dostają się niechciane substancje (np. niestrawione resztki pokarmu). Nie jest to normalne! Organizm nie lubi niespodzianek i na wszelki wypadek wzmaga stan zapalny.

Bezpośrednio z nieszczelnością jelit i zaburzeniami flory jelitowej związane są problemy ze snem, zmęczenie, bóle głowy, cukrzyca, nadwaga, zachcianki na słodkie produkty, zaparcia, biegunki, gazy, wzdęcia, alergie, trądzik czy niedobory enzymów trzustkowych i zmniejszenie aktywności kwasu żołądkowego. Zaburzenia jelitowe to podstawa do wystąpienia takich chorób autoimmunologicznych (2/3 odporności znajduje się w jelitach! (choroba Hashimoto, łuszczyca, RZS czy Leśniowskiego- Crohna), wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroby wątroby i depresja.

Co powoduje stan zapalny i przecieki w śluzówce?

  • Antybiotykoterapia, która skutecznie wybija kolonie naszej zdrowej flory jelitowej
  • Bardziej narażone są dzieci po cesarskim cięciu i karmione butelką
  • Zaburzenia hormonalne
  • Insulinooporność
  • Niesteroidowe leki przeciwzapalne uszkadzające błonę śluzową żołądka
  • Leki zmniejszające zakwaszenie żołądka ( na tzw. zgagę)
  • Stres !
  • Niski poziom glutationu w organizmie (niezbędny antyoksydant naturalnie występujący w naszym organizmie) i kwasu solnego w żołądku
  • Toksyczne substancje, metale ciężkie i chemia (tyczy się to również przetworzonej, kolorowej żywności!)
  • Niedobory witaminy D i cynku w organizmie
  • Nieprawidłowa dieta

Węglowodany przetworzone Tyczy się to też glutenu, który jest w ogromnej ilości produktów i zawsze chwilowo rozsuwa enterocyty czyli komórki jelit oraz wpływa na zaburzenia wydzielania insuliny. Jeśli organizm jest osłabiony taka reakcja może być trwała i gluten staje się problemem.

Tłuszcze trans zawarte w fast-foodach, nabiale, wszystkich przetworzonych produktach. Wzmagają reakcje zapalne.

Nadmiar błonnika, strączków i orzechów, owoców Goji szczególnie jeśli nasiona są źle przygotowane (nie namaczane i niedogotowane). Porcję orzechów warto ograniczyć do 2-3 łyżek dziennie, a przy problemach z układem trawiennym obserwować reakcje organizmu po ich spożyciu.

Szczególnie w chorobach autoimmunologicznych problemem mogą być warzywa psiankowate: pomidory, ziemniaki, papryka czy bakłażany.

Jak sprawdzić czy mamy nieszczelne jelita? Niektórzy opierają się na teście buraczkowym (zabarwienie moczu spowodowane betainą), ale bardziej miarodajnym wskaźnikiem jest pomiar zonuliny w kale albo testy z mannitolem czy laktulozą.

Jak leczymy

chore jelita?

Po pierwsze – trzeba wykryć problem (jeśli to składnik pokarmu – czasowo go eliminuje, jeśli leki – próbujemy ograniczyć ich dawkę). Bardzo ważny jest dokładny wywiad, ponieważ każdy z nas jest wyjątkowy, a w szczególności budowa i preferencje naszych jelit J

W skrajnych przypadkach na jakiś okres czasu eliminujemy gluten, nabiał, strączki, orzechy i warzywa psiankowate. Szukamy zamienników, aby nie narazić się na niedobory pokarmowe. Warto wrzucić do diety więcej regeneracyjnych składników: kwasów omega-3, oleju kokosowego nierafinowanego, masła czy kiszonek. Przed posiłkiem warto zakwasić żołądek wypijając wodę z sokiem z cytryny lub octem jabłkowym ( łyżka na szklankę wody). Bardzo ważne są dobre bakterie jelitowe – probiotyki: można je suplementować lub dostarczać z kiszonek lub kefiru jeśli dobrze tolerujemy nabiał. W razie niedoborów suplementujemy odpowiednie substancje. Jednak pamiętajmy! Kwestia diety jest mocno zindywidualizowana, nie ma złotego środka!

 

SOJA, jeść czy nie jeść?

Istnieje wiele kontrowersji na temat soi. Po przeczytaniu tekstu sami zdecydujecie czy jest to ziarenko dla Was.

Soja zawiera mnóstwo pełnowartościowego białka – nawet do 40%, a jej skład aminokwasowy jest bardzo podobny do białka zwierzęcego. W roślinie tej znajdują się wielonienasycone kwasy tłuszczowe w korzystnym stosunku do kwasów jednonasyconych. Jest ona również bogatym źródłem składników mineralnych i wielu witamin, szczególnie witamin z grupy B. Warto podkreślić, że 100 g tego ziarenka zaspokaja nasze dzienne zapotrzebowanie na fosfor w 100%, żelazo – 94% , magnez – 73%, wapń – 17%, witaminy z grupy B – od 20 do 55%.

SOJA A RAK PIERSI I MENOPAUZA

Za prozdrowotne właściwości soi odpowiadają izoflawony, czyli związki fitochemiczne z grupy polifenoli. Izoflawony te, w największych ilościach występują jako genisteina i daidzeina, w mniejszych ilościach jako glicyteina. Często nazywa się je fitoestrogenami, gdyż ich budowa jest bardzo zbliżona do żeńskich hormonów płciowych. Genisteina hamuje rozrost nowotworu poprzez blokowanie działania enzymów zaangażowanych w proces jego rozwoju. Wykazuje również zdolność wiązania się z receptorami estrogenów, a zajmując miejsce estrogenu, nie dopuszcza do jego połączenia z receptorem, co z kolei obniża aktywność wzrostu guza i zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory hormonozależne.

SPOŻYCIE OKOŁO 50 G SOI DZIENNIE

Spożywanie pełnowartościowych pokarmów sojowych, a także wprowadzanie produktów sojowych do diety we wczesnym okresie życia, zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwór. Systematyczne spożywanie produktów sojowych sprawia, że mechanizm ochrony przeciwnowotworowej, zabezpieczający organizm poprzez zwiększenie jego odporności, funkcjonuje w późniejszym etapie życia, nawet wówczas gdy konsumpcja soi nie jest już tak częsta.

W okresie menopauzy wiele kobiet nie chce stosować hormonalnej terapii zastępczej (HTZ). Alternatywą dla nich jest przyjmowanie fitoestrogenów, związków pochodzenia roślinnego, które w budowie są podobne do kobiecych estrogenów. Ich źródłem jest soja, czerwona koniczyna lub ostrokrzew. Łagodzą  one objawy menopauzy. Badania wykazały, że kobiety z Azji, które częściej spożywają soję, łagodniej przechodzą menopauzę, ponadto dowiedziono również, że zapobiega ona uderzeniom gorąca, które są częste w okresie przekwitania.

ZWIĄZKI DZIAŁAJĄCE

PRZECIWNOWOTWOROWO WYSTĘPUJĄCE W SOI

INHIBITORY PROTEAZY Inhibitor Bowmana-Birka (BBI) występujący w soi, spowalnia produkcję enzymów w komórkach nowotworowych oraz zmniejsza rozrosty nowotworowe w przewodzie pokarmowym.

LIGNANY fitoestrogeny zapobiegają szkodliwym zmianom w komórkach, szczególnie takim, które prowadzą do nowotworów piersi i jelita grubego.

SAPONINY działają przeciwnowotworowo, chronią serce oraz zwiększają liczbę komórek odpornościowych wychwytujących zmienione nowotworowo komórki.

                Według Raportu opublikowanego przez WCRF i AICR, dieta obfitująca w soję zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory żołądka i prostaty. Ponadto literatura specjalistyczna  wskazuje na ochronny wpływ tej rośliny również w odniesieniu do rozwoju chorób nowotworowych gruczołu sutkowego, głowy, szyi oraz tarczycy.

SOJA DLA MĘŻCZYZN – OBALAMY MITY

  • NIE powoduje bezpłodności i feminizacji, nie wpływa na wzrost poziomu estrogenów u mężczyzn!
  • NIE obniża poziomu testosteronu!

Pomimo dość powszechnego przekonania, że weganie mają niższy poziom testosteronu niż mięsożercy, w badaniach przeprowadzonych na początku lat 90-tych wykazano, że weganie mają o 7% wyższy poziom testosteronu niż wszystkożercy. Dziesięć lat później zaobserwowano podobne wyniki, wyższy o 13% poziom testosteronu u wegan. Warto również podkreślić, że weganie mają wyższy poziom SHBG (sex hormone binding globulin) przez co poziom dostępnego (tzw. wolnego) testosteronu jest zbliżony do wszystkożerców. (www.damianparol.pl)

SOJA A TARCZYCA

Na funkcjonowanie tarczycy może mieć wpływ bardzo duże spożycie soi i jednocześnie tioglikozydów. Obróbka termiczna zmniejsza ilość tych substancji w nasionach.

Warto zauważyć, że mieszkanki Azji, które w swojej diecie mają ogromne ilości soi, nie cechują się wolem tarczycy, które wywołują tioglikozydy.

SOJA TO SILNY ALERGEN

Soja w postaci mąki, płatków, oleju itp., stanowi dodatek do różnego rodzaju żywności, czego konsumenci często nie są świadomi. Do uczulenia może dojść na drodze pierwotnej – pokarmowej, za którą odpowiedzialne są dwa, z trzech głównych alergenów soi:  Gly m 5 i Gly m 6  lub w wyniku krzyżowego uczulenia pyłkiem brzozy, posiadającym białko podobne do ostatniego z  głównych alergenów soi – Gly m 4.  Białka Gly m 4 i Gly m 6 są termostabilne (Gly m 4 zanika po czterogodzinnym gotowaniu). Białko Gly m 4 traci właściwości alergenowe po poddaniu soi fermentacji (np. przy produkcji sosu sojowego), pozostałe dwa na proces fermentacji są odporne. Najsilniej soja alergizuje w postaci ziaren niegotowanych, mleka lub tofu. Reaktywność krzyżowa z pyłkiem brzozy odpowiedzialna jest za zespół alergii jamy ustnej OAS (ang. oral allergy syndrome), który u osób uczulonych na pyłek brzozy może doprowadzić do gwałtownej reakcji podczas pierwszego posiłku zawierającego soję.

JAKOŚĆ SOI

Właściwości prozdrowotne wykazuje naturalny, nieprzetworzony surowiec. Nie dotyczy to powszechnie dodawanych izolatów sojowych do wszelkich wyrobów pseudo-prozdrowotnych takich jak kotlety, gotowe dania czy słodycze. Warto zatem zwracać uwagę na źródło pochodzenia. Pomimo obowiązku znakowania żywności modyfikowanej, w Polsce trudno znaleźć takowe oznakowania na produktach.

 

Źródła:

  • Kałędkiewicz E., Lange E.: Znaczenie wybranych związków pochodzenia roślinnego w diecie zapobiegającej chorobom nowotworowym, Warszawski Uniwersytet Medyczny.
  • Kwiatkowska E. : Fitoestrogeny sojowe w profilaktyce chorób cywilizacyjnych, SGGW Warszawa.
  • Messina; Clinical studies show no effects of soy protein or isoflavones on reproductive hormones in men: results of met-analysis.
  • Messina: Soybean isoflavone exposure does not have feminizing effects on men: a critical examination of the clinical evidence.
  • Kurzer M. : Hormonal effects if Soy in Premenopausal Women and Men

Kontrowersje na temat mleka

Współczesna dietetyka zaczyna przypominać zabawę w fakty i mity.

Utrwalone prawdy przekazywane z pokolenia na pokolenie siedzą w naszych głowach i bardzo ciężko jest je stamtąd wyplenić. Jedną z nich jest opinia na temat mleka. Babcie powtarzają : “bo zdrowe, bo kości, bo od krowy, bo wapń..” Najnowsze badania, a co najważniejsze praktyka pokazują, że wcale tak nie jest.

W publikacjach naukowych wykazano najbardziej jednoznaczny czynnik sprzyjający rozwojowi raka prostaty (…) W badaniach u mężczyzn, którzy spożywali więcej nabiału, występowało mniej więcej dwa razy większe ryzyko raka prostaty raz czterokrotnie wyższe ryzyko przerzutów w porównaniu z mężczyznami, których cechowało niskie spożycie produktów mlecznych.”

Istnieje ogromna liczba dowodów na poparcie zależności między żywnością odzwierzęcą i rakiem prostaty. Produkty mleczne powodują podwyższenie poziomu hormonów wzrostu we krwi. Insulinopodobny czynnik wzrostu (IGF-1) powoduje niekontrolowany wzrost, a jego

wysokie stężenie we krwi jest istotnym czynnikiem zwiększającym ryzyko rozwoju raka. W przypadku raka prostaty wzrost jest pięciokrotny. Białko zwierzęce wykazuje tendencję do blokowania produkcji aktywnej witaminy D, przez co w naszej krwi znajduje się mniejsze jej stężenie; a utrzymujący się niski poziom może wywołać raka prostaty.

Mleko i jego przetwory powodują:

  •  zwiększenie produkcji IGF-1 i niekontrolowanego wzrostu komórek
  • zmniejszenie wytwarzania aktywnej formy witaminy D poprzez zbyt dużą zawartość wapnia
  • powstawanie raka i inne problemy zdrowotne związane z obecnością sterydów i hormonów (wzrostu, IGF-1, estradiolem, progesteronem i testosteronem)
  • stymulację procesów zapalnych z powodu obecności utlenionych substancji tłuszczowych
  • zaburzenia flory jelitowej (o jelitach niedługo!) – utlenione tłuszcze zwiększają rozwój patogennej flory jelitowej ; w jelitach powstają toksyny : wolne rodniki, siarkowodór czy amoniak.

Mleko zawiera również pozostałości antybiotyków, pestycydów, herbicydów, fungicydów, leków weterynaryjnych, nawozów sztucznych, syntetycznych środków konserwujących i dodatków do żywności oraz toksycznych lektyn. Nie widać też istotnej statystycznie różnicy między składem produktów organicznych i konwencjonalnych. Oprócz tego do mleka i wszystkich produktów odzwierzęcych podczas procesu produkcji mogą się także dostać zanieczyszczenia mikrobiologiczne – bakterie, wirusy, pasożyty i mykotoksyny.

W produktach mlecznych można znaleźć białe krwinki i ropę, co wynika z ciągłych infekcji, które występują u krów zmuszanych do spełnienia naturalnie wysokich wymagań produkcyjnych.

Kazeina prowokuje układ odpornościowy do niepożądanych reakcji. Białko to jest ciężkostrawne –  niestrawione fragmenty tych białek pozostają w organizmie, a nasz układ odpornościowy uznaje je za wirusy. To z kolei powoduje reakcję obronną organizmu, celem ochrony przed „intruzem”. Uruchamia to skomplikowaną reakcję w organizmie. Kazeina działa podobnie do narkotyków opiatowych, poprawiając samopoczucie. Po spożyciu przekształca się w kazomorfinę, która w naturze odpowiada za wytworzenie silnej więzi pomiędzy niemowlęciem a matką karmiącą piersią.

Mleko a osteoporoza

„Powszechnie uważa się, że wapń w mleku jest lepiej przyswajany

niż wapń pochodzący z innych pokarmów,

takich jak małe ryby, nie jest to jednak do końca prawdą. Stężenie wapnia we krwi u człowieka wynosi przeciętnie 9-10 mg. Po wypiciu mleka stężenie gwałtownie wzrasta. Chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się, że wchłonięciu uległa duża ilość wapnia, ten wzrost poziomu wapnia we krwi ma stronę negatywną. Przy nagłym wzroście stężenia wapnia we krwi organizm stara się obniżyć jego nienormalny poziom do prawidłowego stanu, usuwając wapń z nerek przy pomocy moczu. Innymi słowy, picie mleka w celu przyswojenia

wapnia, jak na ironię, prowadzi do zmniejszenia jego ilości w organizmie. W każdym z czterech krajów-wielkich producentów mleka (USA, Szwecja, Dania, Finlandia), gdzie każdego dnia spożywane są wielkie jego ilości, odnotowuje się wiele przypadków złamań bioder i osteoporozy.

Za to wapń w małych rybach i wodorostach, które Japończycy jedzą od stuleci i w których, jak sądzono, poziom wapnia jest stosunkowo niski, występuje w formie wolniej przyswajalnej i nie prowadzi do zwiększenia poziomu jego stężenia we krwi. Co więcej, kiedy Japończycy nie pili mleka, przypadki osteoporozy występowały tam niezwykle rzadko. Nawet dziś nie słyszy

się o dużej liczbie przypadków tego schorzenia wśród osób nie pijących regularnie mleka.”

Spróbuj odstawić mleko i produkty mleczne na miesiąc – dwa i sprawdź czy czujesz się lepiej. Może poprawi się cera? Może znikną wzdęcia?